piątek, 16 sierpnia 2013

Szarlotka, ciasto z brzoskwiniami i obrazek


Bonjour a tous!
 
- Ale zjadłbym coś słodkiego...
- Daj spokój!  Nie upiekę, bo sama się złakomię. Przecież postanowiłam...
- Dla mnie zrób, schowam!
- Ale ja i tak znajdę!
- No to może szarlotkę...

    Taki dialog się toczy między nami co najmniej raz w tygodniu. Jabłka w tym roku obrodziły wyjątkowo. Co roku ścieram je do słoików i pasteryzuję, właśnie z przeznaczeniem na to ciasto.

Męża prośbom  należy czasami sprostać. Toteż wyciągam stolnicę i zabieram się do roboty.

Z tego przepisu wychodzi  łatwe, szybkie i pyszne ciasto półkruche z jabłkami, które, śmiało mogę powiedzieć, iż jest moją "specialite de la maison". 


W sytuacji awaryjnej zawsze się sprawdzi.
Nigdy nie zawodzi, nie ma prawa się nie udać nawet mało doświadczonym gospodyniom.
A śmietana im kwaśniejsza tym lepsza. Najlepiej użyć oczywiście tej wiejskiej, takiej tłuściutkiej, żółciutkiej. Ale wierzcie mi, robiłam na 18% ze sklepu, na kefirze, a nawet raz proszku zapomniałam sypnąć i też wyszło i było jadalne.

 Tak więc,  Kochani...
  Szarlotka

 Na ciasto potrzebujemy:
1/2 kg mąki
2 jajka ( można dodać jeszcze 1 żółtko)
15-20 dkg cukru
4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany ( najlepiej wiejskiej)
20 dkg masła lub margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia



oraz
ok. 1kg obranych jabłek
cukier waniliowy, cynamon, troszkę tartej bułki, cukier puder do posypania, starta skórka z cytryny

Do mąki z proszkiem dajemy tłuszcz. Siekamy nożem. Dodajemy pozostałe składniki i szybko zagniatamy ciasto. Możemy włożyć je na chwilę do lodówki, ale nie koniecznie.
Dzielimy na 2 części . Rozwałkowujemy.
Przy pomocy wałka przenosimy jedną część na blaszkę ( 30x40cm).

 Ciasto posypujemy tartą bułką tak, by sok z jabłek podczas pieczenia się w nią wchłaniał.
Teraz wykładamy plasterki jabłek. U mnie wylatują one z maszynki wprost do blaszki

Jabłka posypujemy cukrem waniliowym i cynamonem, a jeśli bardzo kwaśne możemy dodać zwykłego cukru. Dla aromatu dobrze jest też jabłka posypać startą skórkę z cytryny.

Przykrywamy drugą częścią ciasta, nakłuwamy widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika.
  Pieczemy w ok. 160 st. na złoty kolor (45-60min)

Koniecznie po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!


     Edytuję ten post na drugi dzień.  Muszę coś jeszcze dopisać a propos tego ciasta, a nowej pisaniny nie ma sensu tworzyć.

Mianowicie...  zrobiłam je dzisiaj na masełku i na wiejskiej śmietanie ale zamiast jabłek dałam brzoskwinie, moje własne, pachnące i soczyste. Obrałam je ze skórki, pokroiłam najpierw na niezbyt duże kawałki, które skropiłam sokiem z 1/2 cytryny. Nie dość, że nie straciły koloru to nabrały zdecydowanego smaku.

 Do ciasta dorzuciłam otartą skórkę cytrynową, taką świeżą i dolałam troszkę soku cytrynowo- brzoskwiniowego, który puściły kawałki owoców.
Ciasto zagniotłam, na blaszce posypałam je sporą ilością tartej bułki.  Brzoskwinie wykładając kroiłam na mniejsze części. Posypałam je c.waniliowym, cukrem kryształem i jeszcze oprószyłam po wierzchu tartą bułką.

 Drugą część ciasta pokroiłam w pasy, którymi przykryłam owoce.
Upiekłam.
posypałam pudrem.

Efekt mnie samą zaskoczył! Ciasto wyszło tak kruche jak gdyby było robione na samych żółtkach, a ja dałam tylko 2 jajka. Skórka z cytryny niesamowicie podniosła smak i aromat.

Proszę skosztować! :)




 I może coś z decou...
 Oto co zrobiłam pod kierunkiem Ewy, która uczestniczyła w kursie robienia takich obrazków.
 Ewuniu, dziękuję.

Praca jest wykonana na sklejce, motywy serwetkowe, są pasty: złota i miedzian, brązowa patyna.
Ja, już na swoją odpowiedzialność,  jeszcze dodałam  gdzieniegdzie błękitnej farbki.







Dziękuję, że mnie odwiedzacie. Jak zwykle witam serdecznie nowych Gości.
Pozdrawiam Wszystkich  i życzę Wam smakowitego weekendowego odpoczynku .
Marta




23 komentarze:

  1. Ale pychotka i obrazek śliczny;
    też mam kilka takich różnych - a nawet robię aktualnie też z 'gotowców' -serwetek
    pozdrawiam życząc udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli jakąś ciekawą serwetkę albo wzór papierkowy się znajdzie, to obrazek może być całkiem udany. Bardzo mi się np. spodobały damulki na blogu MonaDecou.

      Usuń
  2. Ciacho smakowicie wygląda :)
    Obrazek rewelacyjny ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusisz tymi słodkościami i kusisz, a że ja mam słabą silną wole, to się zawsze skusić dam i wkrótce będę się turlać a nie chodzić...

    A obrazek też ogromnie smakowity, i bardzo dobrze, że te błękity tam pociapałaś, bo praca tylko zyskała, nabrała głębi i dynamiki.
    Przyglądam się tej fakturze tła i tak się zastanawiam... kładłaś ją na całości (pod głównym motywem też?) czy "dokładałaś" już po przyklejeniu wazonu z kwiatami?
    No i przyznaję się bez bicia - byłam pewna, że te zawijaski na górze to stemple, dopiero potem przeczytałam, że serwetki tylko używałaś :)
    Zainspirowałaś mnie :) właśnie zastanawiałam się nad jakąś ciekawą fakturą tła, którą można by zastosować na desce, taką w miarę neutralną, żeby nie zdominowała motywu i chyba już mam ;) - jeśli pozwolisz, to pokombinuję z Twoją...

    Ale póki co to buziaki ślę i znowu te słoneczne promienie...
    V.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, pokrewnaś dusza, moja silna wola też w kiepskiej formie! (:
      Faktura kładziona na całości, przed naklejeniem wzoru, tylko trochę nieudolnie, bo robiłam to po raz pierwszy. I oczywiście kombinuj, dziewczyno, kombinuj i pokazuj! A na pewno oczy mi na wierzch wyjdą jak ujrzę Twe kombinacje!

      Usuń
  4. Witaj Marto ! Od rana kusisz pyszną szarlotką. Robię bardzo podobną ale nie używam tartej bułki ale to dobry pomysł muszę zweryfikować mój przepis. Twoja praca przepiękna jak zwykle.
    Życzę miłego weekendu i kawałek szarlotki do kawy to nie grzech - smacznego !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawałek, to nie grzech! A po ilu kawałkach już się grzeszy, Marysiu? :) :)

      Usuń
    2. Jak jestem na reżimie to po jednym już wiem że zgrzeszyłam. Dobre pytanie haha. Buziaki

      Usuń
  5. Super,niesamowite tło i bardzo fajna serwetka. Mam zrobić dla koleżanki obrazki do kuchni i myślę jak temu podołać, uwaga mogę podkraść pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne,że możesz!!! Będzie mi bardzo miło! Poza tym to nie mój pomysł. Robiłam wg instrukcji.

      Usuń
  6. Ja tez zakochałam się w Twojej szarlotce.
    Wyglada smakowicie.
    Już mi ślinka płynie.
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  7. C'est un plaisir de découvrir ton blog par la recette d'un bon gâteau.la tare aux pommes est un de mes desserts favoris, je vais copier la recette.
    belle soirée jocelyne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jocelyne, je suis bien contente de t'accueillir chez moi. Et je te remercie de la visite par laquelle je me sens distinguee.

      Usuń
  8. Pyszności i piękności i co tu wybrać...ciężki wybor:)))) piękna praca i słodkie cudo.Zostanę i podziwiam Twój blog zapraszając na swój:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Dziękuje za miły komentarz. Idę się porozglądać do Ciebie.

      Usuń
  9. A mnie tu jeszcze nie było...gapa ja...przepis świetny tego mi było trzeba . Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, witaj, Aldonka! Fajnie, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciasto wygląda smakowicie, a praca genialna!! :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. O dżisis - ale ale cudna pracka... ja też tak chcę, buuuu
    na otarciełez wszamię ogromny kawał tego pysznego ciasta, przepis mam b. podobny to nie będe za duzo kombinowała... mniam, a wyrzuty sumienia... schowam do kieszeni :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, wcinaj do woli, ono nie ma kalorii! :)

      Usuń