poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Na owoce lub zioła. Pour les fruits ou les herbes.




Bonjour!






Sezon na suszenie ziół, kwiatów i zbiór owoców już rozpoczęty.
Pojemników, koszyków nigdy nie za wiele.
 Wpadły mi w ręce dwie łubianki i skrzyneczka.
 No i jak tego nie udekorować?! 
 Praca łatwa szybka i przyjemna!
  Nie trzeba zbytnio szlifować, ani lakierować. :)

Użyłam motywów z różnych  serwetek,
 wykorzystałam też fragmenty drugiej warstwy. 
Na skrzyneczce tło domalowałam akrylami.
 Koszyczek cieniowałam brązową patyną. 
Transfery na krzywiznach nie wyszły jak należy, 
ale się nie przejmuję. :) 
 Na koniec kropeczki, lakier matowy i tyle. :)
 Drugą łubiankę wykańczam, pokażę niebawem.









 







*****************************************************

Pozdrawiam serdecznie.
 Marta

piątek, 4 sierpnia 2017

Wianek, ślub, plener. Couronne, photos mariage et en plein air.






 Bonjour!



Ostatni już post ślubno-weselny.

Rozpoczynam go od pokazania jeszcze jednego (!) wianka  :)   
Zrobiłam go tylko z żywych roślinek. 
Nie ma w nim ani kawałeczka sztucznego kwiatka. 
Wszystkie są świeże, zerwane na własnych rabatkach
 i... na nieużytku za ogrodzeniem.  :)
Wianek był potrzebny Małgosi  natychmiast,
 na plenerową sesję zdjęciową.
Wszystkie kwiaciarnie odmówiły więc
 coby być tą najlepszą teściową podjęłam wyzwanie.  :)








I jeszcze  kilka  pamiątkowych zdjęć,
  takich trochę innych... :)





















Z pleneru w Krasiczynie koło Przemyśla.






Od Małgosi dostałam pozwolenie na pokazanie jej buzi,
 syna nie pytałam. :)







**********************

Pozdrawiam serdecznie. 
 Marta
















piątek, 28 lipca 2017

Wokół wesela... Autour des noces...

Bonjour!


 Głównym i najbardziej czasochłonnym projektem przedweselnym były wianki,
 o których pisałam tutaj .
W przerwach między robieniem bibułowych kwiatów
 dekorowałam butelki,
które docelowo miały zostać napełnione nalewkami własnej roboty: 
 ratafią, nalewką z owoców pigwy, śliwkową
 oraz z winogron białych i granatowych.
 Wszystkie owoce z wyjątkiem śliwek zbieraliśmy w naszym ogrodzie.

Na tych największych, pękatych zawisły etykietki
 z własnoręcznym opisem zawartości. :)





Do winogronowych etykietki nie były potrzebne. :)









Przy okazji pobawiłam się wyciskami z foremek.:)








Tak się prezentowały tuż po napełnieniu,
 choć jeszcze z prowizorycznymi naklejkami.






Według filmiku na YT zrobiłam Młodym kieliszki. :)




O księgę gości poprosiłam  Gosię , 
która wykorzystała  motyw wianka z zaproszeń, 
dodając jeszcze kwiatuszki 3D .




 Tort z cukierni przyjechał czysto biały. 
 Dekoracja owocowa jest własnej "produkcji". :)




*************************************************

Dziękuję za liczne odwiedziny, 
szczególnie tym wszystkim
 ZAGLĄDAJĄCYM,
 którzy przyczyniają się do tego,
że liczba wyświetleń bloga rośnie z dnia na dzień .
 Żałuję tylko,
iż nie jest ona adekwatna do zostawianych komentarzy, 
dzięki którym widzę sens tworzenia postów
 i na których chyba każdemu blogerowi bardzo zależy. 
 Być może powinnam coś zmienić w ustawieniach, 
by umożliwić pisanie...
Proszę, dajcie znać. :)
  

Pozdrawiam serdecznie .
Marta