piątek, 6 października 2017

Dla dziewczynek. I trochę ogrodu. Pour les petites filles. Et un peu de jardin.



Bonjour! 







Wpadam tak  na szybko...
 bo przyjechałam do domu tylko na dwa dni.
 I znów mnie nie będzie. 
 Więc żeby blog całkiem pajęczynami nie zarósł
 pokazuję co nieco.

 Są to dwie skrzyneczki
 zrobione jeszcze latem.
 Dla siostrzyczek.
 Starszej i młodszej. 
Która dla której łatwo rozpoznać. :)

 Wykorzystałam wydruki znalezione w internecie
 i je przetransferowałam.
Niestety nie pamiętam z jakiej (czyjej) strony pochodzą. 
 Jeśli ją znajdę, zrobię edycję posta i podam źródło. 

Na boczkach i wewnątrz użyłam serwetek.
 Trochę kombinowałam z imionami, 
gdyż nie przychodził mi żaden pomysł gdzie je umieścić.
 Więc jest jak jest. 
Wszystko wylakierowane matem.
 Wydaje mi się, że koleżance zamawiającej się spodobały. :)))


















*****

I trochę moich zieloności... 
Dla cierpliwych. :)))
Sama nie wierzę, 
że ostatnie zdjęcia "ogrodowe"
 pokazywałam jeszcze w zimowej szacie.
 Ach ten brak czasu!!!!






































Na koniec zagadka. :)
 Posiałam, a właściwie strzepałam w to jedno miejsce
 nasionka z przekwitłych kwiatków.
Teraz czekają na przesadzenie.
 Co to za roślinki?



*************************

Kto dotrwał do końca, dziękuję!
 I do zobaczenia ! 
 Wracam za tydzień.
 Buziaki wielkie ! 
 Marta