poniedziałek, 7 października 2013

Troszkę lata zamknięte w decoupage Un peu d'été fermé dans le decoupage.


Bonjour a tous!

      Najpierw chciałabym bardzo podziękować za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednim postem. Nie odpowiedziałam na żaden z nich, za co przepraszam. Wrzesień rozpoczął mi się nawałem pracy, mnóstwem papierologii do terminowego oddania. Po prostu nie wyrabiałam czasowo.
 
     I tak jak obiecałam, fotek ogrodowych dzisiaj nie będzie. Aktualnych nie mam, a wcześniejsze na pewno kiedyś, kiedyś wkleję gwoli wspomnień ciepłych dni.  Sześciostopniowy przymrozek spalił mi to co tak pięknie kwitło i jeszcze mogło dłuuugo cieszyć oczy.  Najbardziej żal fuksji i begonii w donicach, które miały wiele zawiązanych pąków.
Cóż, przyroda się rządzi własnymi prawami...


      Podczas wakacji powstało kilka prac decou i najwyższa pora na ich zaprezentowanie.

Na wymiankę z Asią zrobiłam zegar. Starałam się uwzględnić jej preferencje ale w wyborze motywu oraz całego projektu nie miałam żadnych ograniczeń. Ptaszki ćwierkają, że trafiłam w gust... :)

Surówka to mdf. Tłem jest druga warstwa serwetki co bardzo często wykorzystuję w moich pracach. Motyw piwonii chińskiej, jeden z ulubionych, pochodzi z papieru do decoupage (nie pamiętam jakiej firmy gdyż dawno został pocięty). Wiele warstw Vidaronu i Flueggera 70. Na krawędziach złoto z arkuszy zabezpieczone lustriną.









A ponieważ od Asi dostałam jeszcze coś więcej niż się spodziewałam (cudne frywolitki, nieprawdaż?),

dorobiłam zegarowi wieszaczek. Tutaj na krawędziach znajdują się różnokolorowe płatki złota, których blask nieco tłumi brązowa patyna.



A tak wygląda duet.



     Podczas wakacji przerobiłam koleżance słonecznikowe pudełko. Nie mam zdjęć z "przed". Słoneczniki naklejone na surowym drewnie wewnątrz, na wierzchu i na bokach zdzierałam szlifierką.
Wybrałam piękną serwetkę z bratkami, w środku dałam  fragment papieru ryżowego. Boki malowałam i przecierałam  farbami. Na końcu całość pokropkowałam.







     I jeszcze takie maleństwo... Zdjęcia robione wczesnym latem, co widać po kwitnących orlikach w tle. 








Witam serdecznie moich nowych Gości. Dziękuję pięknie za Wasze wizyty.
Pozdrawiam i do następnego razu...
Marta



35 komentarzy:

  1. Duet z piwoniami jest po prostu przecudowny! Pięknie to wymyśliłaś i wykonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Martuś Martuś!
    Twoje złote rączki znowu zmalowały same piękne rzeczy :)
    A najbardziej zachwycam się nad komplecikiem - zegarem i wieszaczkiem - MIODZIO!!!!

    Ściskam mocniutko z jakże ciepłej północy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super ten zegar - bardzo fajny motyw kwiatowy i taka lekka kompozycja. złoty pasek dodaje elegancji i pięknie zamyka całą pracę
    brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrielle, Walerianko, Małgosiu,dziękuję za wizytę i cieszę się, że zegar Wam się podoba.

      Usuń
  4. witaj Marto, u Ciebie / jak zwykle zresztą :))) / śliczności zrobione
    i u mnie mróz zrobił wcześniejszy 'porządek " z kwiatami aż żal -
    a tak wszystko jeszcze kwitło i cieszyło oczęta ;
    teraz szaro ,buro i ponuro .... ale zrobiło się troszeczkę cieplej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też teraz bardzo ciepło! Jeszcze oczy cieszą zwisające begonie, do których mróz jakimś cudem nie dotarł.

      Usuń
  5. Tyle pięknych prac pokazałaś a ja mam ciągle niedosyt :))) chciałabym jeszcze !!!
    Piwoniowy duet przepiękny, tełko fajne z drugiej warstwy serwetki, no ale są jeszcze Twoje cieniowania...i to one tworzą klimat tej pracy :)

    Stosujesz Fluggera łącznie z innymi lakierami i nic się nie dzieje ?- bo on podobno kapryśny bardzo...lubi występować solo...

    Przymrozek bezlitośnie i u mnie pościnał pąki róż , ale najgorzej wyglądają hortensje.

    Ale chyba idzie babie lato :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, Vidaron z Fluggerem się nie gryzą. Pierwszym lakierem, który kładę na serwetkę jest Vidaron. Kilkakrotnie nim lakieruję, szlifując pomiędzy. A potem idzie Flugger. Nigdy mi się nic nie działo. Nie próbowałam odwrotnie.

      Moje hortensje też sponiewierane przez ten ziąb. (:

      Usuń
    2. Warto wiedzieć , dzięki :)

      Usuń
  6. zegat jest przecudny, taki romantyczny, sliczny komplet z wieszaczkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne prace a w szczególności ten komplecik, ma bardzo ładny motyw i takie delikatne cieniowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mebelina, Marcelina, dziękuję bardzo za miłe słowa.

      Usuń
  8. Que maravilla de trabajos.
    Ese sombreado, me resulta imposible para hacerlo yo..pero a ti te queda de maravilla
    Saludos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirtea, creo que puedes hacerlo, tambien!
      Muchas gracias por la visita et los amables palabras.

      Usuń
  9. Kolejne przepiękne prace ! Komplet zegarowo-wieszaczkowy fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prace przecudne wszystkie ale najbardziej moje serce skradł zegar i wieszaczek piękne kolory. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Komplecik różany CUDNYYYY!! Te róże to z serwetki? Piękny motyw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, to są raczej piwonie chińskie.
      Taki papier miałam, jeszcze ze starych zapasów i nie pamiętam firmy.

      Usuń
  12. No widzę też nie próżnujesz:) Najbardziej podoba mi się jak zwykle zresztą różany zegar i wieszak...tak już mam, to takie skrzywienie zawodowe, to co różane jest piękne:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie próżnuję, :) ale na decou nie mam ostatnio czasu, tak tylko z doskoku coś tam polakieruję. A te prace to jeszcze w wakacje poczynione.

      Ale... ale... Ty też dostrzegasz róże? Nie piwonie?

      Usuń
  13. Witaj,
    Komplet z zegarem wspaniały.
    Życzę dużo wolnego czasu:-)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, o spełnieniu takich życzeń marzę.Dziękuję!

      Usuń
  14. zegarek i wieszaczek piękne są! motyw kwiatowy jest przepiękny, a Ty pocieniowałaś je tak cudnie, że wyglądają jak żywe! druga warstwa serwetki świetnie wykorzystana :)
    pudełko z bratkami ma dół w przepięknych kolorach, kropy na pudełku dodają mu uroku :)
    a maleństwo na końcu pokazane słodkie jest ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jakże mi miło czytać Twój sympatyczny komentarz!

      Usuń
  15. Zegar jest nieziemski!!!Z wieszaczkiem tworzą cudny kpl!!!
    Pudełeczko także prześliczne.A to maleństwo to cukierniczka? czy na przydasie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolczyki w nim trzymam. :)
      Dzięki, Jolu, za odwiedziny.

      Usuń
  16. Komplet wart jest b. ładnej kuchni /bo chyba tam zawiśnie/ Martuś
    wielkie brawa.A puzdereczko udaje ślimaka czy odwrotnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,Tereniu, Asia ten zegar chciała do kuchni.

      Może być i odwrotnie, hihi... :)

      Usuń
  17. Witaj Marto - no i jestem, trafiłam i od razu podziwiam piękne prace - swietny ten zegar, brawa za cieniowania i całokształt. Mam nadzieję ze uda nam sie niebawem znów spotkac w realnym swiecie :) na kawe, na wymiane serwetkową, na wspólne tworzenie :)
    A teraz uciekam znów buszowac po Twoim blogu, pozdrawiam, sciski serdeczne - Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakże się cieszę, że trafiłaś! A jeszcze bardziej, że mogłam Cię Edytko poznać. I Gosię również. :)

      A ja dopiero wróciłam do domu i zabieram się za zdjęcia.

      Usuń
  18. Aż bark słów - zegar jest prześliczny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Absolutnie idealny zegar , nie wiem jak go zrobiłaś ale podejrzewam tu udział mocy nieziemskich :) jestem pod wielkim urokiem Twoich prac Czarownico jedna :))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne rzeczy. Może opowiem tylko o tych smaczkach, które mnie szczególnie ujęły :)
    Kwiaty na zegarze. Cieniowanie spowodowało niezwykłe wrażenie trójwymiarowości, jakby kwiaty były zawieszone nad zegarem.
    Złocenie tabliczki z haczykiem. Poprzecierane,uszkodzone, piękne.
    Tag z pieczątką ukryty w pudełeczku. Śliczny bajkowy akcencik - cudny szczególik :)

    OdpowiedzUsuń