niedziela, 20 października 2013

Wszystkie barwy jesieni. Toutes les couleurs d'automne.

Bonjour a tous!

      Jesień. Ta złota, słoneczna, ciepła, mieniąca się barwami na bezchmurnym, błękitnym niebie.

Zawitała i do mojego ogrodu...































     Kilka dni temu pożegnaliśmy naszą kochaną psinę. Siedem lat temu wzięliśmy go ze schroniska już jako dorosłego, trzyletniego psa, za co był nam bardzo wdzięczny. Na każdym kroku okazywał swoją, miłość, ufność i przywiązanie.
I strasznie nam go brakuje...



     Dziękuję Wam pięknie za to, że wpadacie do mnie i pozostawiacie te kilka miłych słów. Witam serdecznie nowych Gości.

Pozdrawiam ciepło.
Marta

26 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia! Posiadanie takiego ogrodu musi być naprawdę wspaniałe!
    I oczywiście bardzo mi przykro z powodu Twojego pieska. Domyślam się, jak bardzo musiało Was boleć jego odejście...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, bolało i wciąż boli.
    Dzięki, Gabrielle, że zajrzałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marto bardzo Ci współczuję , wiem co to znaczy - 2 lata temu nasza psinka też odeszła po bardzo ciężkiej chorobie;
    pięknie kwitną 'marcinki' - też mam tak posadzone ale moje nie są tak dorodne
    pozdrawiam i trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo współczuję z powodu pieska, wiem jak się czujesz....

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też znam to uczucie, bardzo mi przykro Marto z powodu pieska.

    Jesień u Ciebie jest niesamowicie piękna,

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna jesień w Twoim ogrodzie , bardzo lubię póżne drobne astry.
    Współczuję z powodu pieska znam to bo przeżywałam to niejeden raz.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagódko, Sztukoteko, Grażynko, Marysiu, dziękuję, za miłe słowa.

      Usuń
  7. Jesień to jedna z ulubionych moich pór roku..Zawsze nastraja mnie tak...artystycznie,:)Zachwycam się tak jak Ty- tą szaloną gamą kolorów i podziwiam naturę za to,że tak cudownie może wyglądać...Chodzę po lesie...zbieram liście,wącham je ,wkładam do książek a potem zimą je odnajduję i wspominam.....Masz cudowny ogródek.....tyle w nim różnych kącików,tak przemyślanych i to jest cudowne....
    pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Bożenko!
      Widzę, że sentymenty i melancholia nie są Ci obce!

      Usuń
  8. Jesienna odsłona ogrodu jest cudna i ma swój urok... szkoda, że ta kolorowa i optymistyczna jesień trwa tak krótko, dla mnie zbyt krótko...
    Ściskam mocno, wiem co to znaczy pożegnać swojego czworonożnego przyjaciela... ja sobie myślę, że Twój psiulka gania teraz po drugiej stronie tęczy z moim Fafikiem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..."po drugiej stronie tęczy"... bardzo ładnie to ujęłaś w słowa

      Usuń
  9. Piękna psinka,szkoda. Pocieszeniem jest to,że smuteczki przychodzą i odchodzą...Trzeba czasu...A ogród wygląda urokliwie.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz piękny ogród, podziwiam, ja to nie mam czasu żeby swój dopieścić, może kiedyś. Pocieszam Cię, choć to marne pocieszenie , wiem że strata psiaka boli, ja swojego pochowałam w tamtym roku. Długo się pamięta , bo pies to przyjaciel, czasem i powiernik.Czas jednak goi rany i będzie lepiej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macie rację, czas to najlepszy sprzymierzeniec. Wszak życie toczy się nadal...

      Usuń
  11. Zdjęcia i ogród w jesiennej odsłonie przepiękne, wiesz, że kocham tę jesień ogromnie, więc sprawiłaś mi wielką, wielką przyjemność...

    Hmmm.. moja piesa też już zbiera się w drogę na drugi kraniec tęczy, a my, poza dawaniem jej lekarstw, nic na to nie możemy poradzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję ci bardzo. Najtrudniej jest poradzić sobie z bezsilnością wobec choroby. Zarówno u człowieka jak i u zwierzęcia.

      I wiesz, Vikuś, wklejając te jesienne zdjęcia myślałam o Twojej szczególnej miłości do tej pory roku...

      Usuń
  12. Jaki ogród!!! Ty to chyba mieszkasz w jakimś ogrodzie botanicznym, bo tak u Ciebie cudownie. To pierwsze zdjęcie to myślałam że jakiś obraz a nie foto. Jak duży ten ogród?
    Współczuję z powodu psiaka. Ja mam teraz małego westa i bardzo go pokochaliśmy. Ale latem zaginął nam nasz kociak - Kitka. Szkoda jej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twego pupila na blogu! Wdzięczna psina! Na pewno Wam rekompensuje stratę Kitki.

      A ogród w całości z częścią warzywną i sadem ma ok. 30a. Część ozdobną założyliśmy już sporo lat temu, będzie dobrze ponad 10.
      I nie ukrywam, iż z mężem zastanawialiśmy się wówczas nie tylko nad nasadzeniami ale braliśmy też pod uwagę prace, którym nam przyjdzie sprostać przez kolejne lata.

      Usuń
  13. Uwielbiam jesienne barwy, pięknie jest u Ciebie w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Martuniu , przytulam mocno. Wiem jak bardzo kochałaś Maksia, więc nic dziwnego, że on to odwzajemniał:) Czasem więcej o nim mówiłaś na naszych spotkaniach niż o swoich chłopakach dzieciakach. Zawsze był gdzieś Maksiu w Twoim sercu i w słowach, tak ciepło o nim opowiadałaś. Dobrze mu było z wami i Wam z nim. Tego się trzymajmy. Serdecznie ściskam i najchętniej wygłaskałabym teraz mocno swoją psowatą, za to że jest... chociaż przynosi do domu tonę piachu i błota i zostawia wszędzie moc kłaków, i brudzi wszystko jak je obiad, i włazi na łóżko gdy nie widzimy. Co mi tam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygłaskałaś już, prawda???

      I piach, i błoto, i kłaki sprzątałam ... już nie sprzątam... Jeszcze drzwi łapami wypaprane powinnam umyć. Ale wcale mi to teraz nie przeszkadza...

      Usuń
  15. Strata przyjaciela jest bardzo bolesna, zwłaszcza czworonożnego.....jego miłość jest bezinteresowna <3 przytulam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, dziękuję, że zajrzałaś. Masz rację, zwierzęta nas kochają nie w zamian za...

      Usuń
  16. Martuś, dawno nie odwiedzałam Twojego bloga, więc dopiero dowiedziałam się o odejściu Maksia. My kilka dni temu straciliśmy dwuletnią sunię. Była z nami od półtora roku. Ktoś ją otruł, chociaż nikomu nie zrobiła nic złego. Opłakaliśmy jej śmierć wszyscy bez wyjątku.

    A JESIEŃ W OGRODZIE ZACHWYCAJĄCA ! G.G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest okropne jak ludzie się obchodzą ze zwierzętami . I nigdy nie zrozumiem dlaczego wobec nich są tak strasznie okrutni.
      Grażynko, dzięki za odwiedziny, pozdrów Jurka i zaglądaj tu częściej.

      Usuń