czwartek, 4 kwietnia 2013

Piwonie

Bonjour a tous!

    Gdziekolwiek wejdę, czy to na blogi, czy na forum czytam, iż  wszyscy z utęsknieniem wypatrują wiosny. Dlatego i ja postanowiłam ją zaklinać pięknym motywem piwonii chińskiej. 

    Piwonie kwitną późną wiosną, rzec można na przełomie wiosny i lata. Ale skoro synoptycy zapowiadają brak przedwiośnia tylko nagłe przejście  zimy w  lato, ( co ma niebawem nastąpić!!!) dlaczego nie pokazać tych kwiatów chociaż za oknem wciąż chłodno i ponuro...

    Na wszystkich trzech pracach jest klasyczny decoupage. Użyłam więc motywów z papieru, które lekko pocieniowałam. 
Spód pudełka to różnokolorowe bejce wodne. Kropeczki - konturówka.
Finalnie wszystkie przedmioty lakierowałam Flueggerem 70.

Pudełko i etui stanowią komplet.

Prezenter biżuteryjny do tego kompletu nie należy. Wykonałam go w ramach okazjonalnej wymianki . Tło stanowi... uwaga! TRZECIA warstwa serwetki. Na krawędziach i podstawce są złocenia.














Stojaczek...














A dla wiosennego przebudzenia, sasanki z mojego ogrodu, niestety z ubiegłego roku...




Witam moich nowych Gości i pozdrawiam.
Marta




33 komentarze:

  1. Ty, to człowiekowi smaku na wiosnę narobisz. :)
    Rzeczy przepiękne. Tylko pozazdrościć umiejętności.
    Co do kwiatów. Ja zgraniałam śnieg z poletka krokusów kilka razy. Za każdym razem śnieg je zasypywał.Echhh ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A do moich krokusów do dzisiaj się dostać mnie mogę. Jeszcze gruba warstwa śniegu na nich.

      Usuń
  2. wszystkim nam brak wiosny oj tak, "wygrzebujemy"
    fotki ubiegłorocznych kwiatów ;
    motyw chińskiej piwonii śliczny i fajny komplet
    lakier Fliiger 70 - czy można go szlifować czy dość trudno ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagódko, ten lakier można szlifować, ale papierkiem o bardzo wysokiej granulacji. Mnie najlepiej to robić na mokro.

      Usuń
  3. Piękne kwiaty i piękne cienie :) Dziękuję bardzo za sasanki, właściwie dotąd nie bardzo wiedziałam jak wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej popularne sasanki to jasno-fioletowe. Przy okazji pokażę. I dziękuję Ci za wizytę.

      Usuń
  4. Śliczności,ten błysk,cieniowanie.Jestem pod wrażeniem.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Z rewizytą już byłam i na pewno będę nie raz, bo pięknie u Ciebie.

      Usuń
  5. Martusiowe cieniowania - cudo!!!!
    I ten błysk!!!!

    Buziaki Martuś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, bardzo się cieszę, że zajrzałaś.

      Usuń
  6. Piękne!Dopracowane w każdym calu.Nic dodać,nic ująć!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna praca, nie wspomnę już o piwonii.Szkoda tylko ,że ta piwonia nie kwitnie ale coś za coś. Bardzo dziękuję za wizytę na moich blogach, serdecznie pozdrawiam Piwonia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Oj szkoda, szkoda... Ale w zeszłym roku posadziłam sobie piwonię krzewiastą, bordową, właśnie z tych chińskich i mam nadzieję, że teraz mi zakwitnie.

      Usuń
  8. motyw piękny, otoczony cieniami w Twoim wykonaniu jest unikatowy, piękną tafelkę uzyskałaś tym lakierem, dla mnie jednak jest zbyt gęsty...
    nie mam nic przeciwko temu, żeby już ta zima nawet przeszła w lato, choć tak bardzo lubię wiosnę...
    sasanki piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja ...Lato mogłoby trwać cały okrągły rok. A jeszcze lepiej późna wiosna.
      Kasiu, ale jeśli Fluggera rozprowadzisz miękkim pędzlem to pięknie się rozłoży .

      Usuń
  9. Cudowne prace, mistrzowskie cieniowanie, jestem pod wrażeniem :) Z przyjemnością ogląda się tak dopracowane prace, od razu widać, że tu jest włożone całe serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale miło się czyta! Dziękuję Mrs Ka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne!!! Napatrzeć się nie mogę. Czym lakierowałaś i ile warstw? Prawdziwe cudeńko. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, lakierowałam jak zwykle Fluggerem70. Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  12. Jestem obserwatorką bloga od dłuższego czasu,piękne dzieła tworzysz,cieniowania wspaniałe,pozdrawiam Anna z Pomorskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bardzo, bardzo Ci dziękuję za ten komentarz. I wpadaj częściej. I też Cię pozdrawiam.

      Usuń
  13. Piękne!.Ja wykorzystuję 1 warstwę serwetki.Sporadycznie używałam też 2 warstwy( zależy jaka firma)..... ale ty stosujesz też 3 warstwę...no to podziwiam pomysł i oszczędne wykorzystanie serwetki ;-).ps.Też lubię ten lakier z firmy F.Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń