wtorek, 23 lutego 2016

Konewka z efektem rdzy. Arrosoir à l'effet de rouille


Bonjour à tous!


Wiosna niebawem, więc zabrałam się za ozdabianie konewek. 
 Dzisiaj jedna z nich.

 Kolejny raz testowałam preparaty Stamperii i Pentartu do uzyskiwania efektu rdzy.
 Po osłonce, która jest w rozdawajce ( ZAPRASZAM!),
 jest to drugi przedmiot moich eksperymentów w rdzewieniu.  
Mam już  jako takie pojęcie, 
ale to jeszcze nie jest chyba to o co chodziło producentom tych specyfików. 
Wydaje mi się, trzeba uzbroić się w większą cierpliwość i czeeekać. :)

 W każdym razie swoją rdzę na konewce podrasowałam po mojemu. 
No i tak to wyszło. :)
Serwetkowy motyw troszkę pocieniowałam i pokropkowałam. 
Zawijaski są patynowane,
 a robione metodą, która została opisana tutaj . 
 Przedmiot lakierowałam matem.

 Oceniajcie, krytykujcie... :) 
Bardzo chętnie poczytam też sugestie
 i Wasze doświadczenia dotyczące używania tych preparatów.










*****************************************************************************
Pisanki się robią.
 Kilka czeka już tylko na sesję zdjęciową,
 a ja tego tak okropnie nie lubię robić.

Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny i sympatyczne słowa.
 Pozdrawiam serdecznie.
 Marta

54 komentarze:

  1. Dla mnie perfekcyjna robota!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna koneweczka :) Z tym rdzewieniem Martuś to różnie bywa. Podobno trzeba grubo pasty nakładać i czekać na efekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem jak grubo, Gosiu, bo na osłonce było jej za dużo.
      I masz rację, w cierpliwość się trzeba uzbroić. :)

      Usuń
  3. Piękna! środek jak z porcelanki, piękne róże i super pordzewiona. Efekt nieziemski, bardzo mi się podoba!No i baaardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta różana serwetka jest bardzo wdzięczna, chyba dzięki temu, że ma jednolite tło i pozwala robić ze sobą wszystko. :)
      A na zdjęciach celowo pokazałam pierwsze zwiastuny wiosny.
      Reniu, bardzo Ci dziękuję, że zajrzałaś. :)

      Usuń
  4. wyszło łał, nic więcej nie dodam, cudo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za "łał". :) Wystarczy!!!

      Usuń
  5. śliczna konewka Rdza wygląda bardzo autentycznie, jak dla mnie perfekcyjna robota :)

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli twierdzisz, że autentycznie, to Ci wierzę! :)
      Dzięki, Kasiu!

      Usuń
  6. Cudowna!!! Uwielbiam tą serwetkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjna, wszystko wyglada idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest pięęęekna! Uwielbiam Twoje prace!Pięknie wszystko do siebie pasuje. Rdza to nie moja bajka, nic nie wiem w temacie, ale ostatnio widziałam u kolegi ścianę w kuchni między meblami malowaną jakimś sepcyfikiem powodującym rdze i efekt świetny, pojawiający się z czasem, więc pewnie preparaty których użyłaś podobnie działają? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelinko, nie wiem czy one by na ścianie zadziałały, pewnie tak... ale bałabym się je tam kłaść. Jednakże jestem bardzo ciekawa efektu. W kuchni w stylu np. rustykalnym taka dekoracja z pewnością zdałaby egzamin. :)

      Usuń
  9. Fajnie to rdzewienie wyszło. I bardzo podoba mi się połączenie z tymi delikatnymi różami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rdza na konewce wygląda bardzo autentycznie, więc chyba o to jednak chodziło ;) Motyw wycieniowany kapitalnie, zawijaski urzekające :) Całość bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Konewka wygląda jak ze złomowiska więc efekt osiągnięty:) chyba nigdy nie zrozumiem umiłowania do postarzania przedmiotów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę Aga, ze masz podobne zdanie jak mój mąż. On też nie rozumie po co postarzać nowe przedmioty, rdzewić je na siłę, kiedy wystarczy pójść na złomowisko. :)))

      Usuń
  12. MAM KONEWKE Z TARGU PCHLEGO i tez bym sobie ja tak zrobiła, podstawy decupage znam. napisz mi proszę jaki preparaty uzylas przy swojej pracy, jestem pod wrażeniem! super wyszło. dziekuje z góry i pozdrawiam. podaje mój adres: kalinkowonawesolo@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinko, to żadna tajemnica. :)
      Podaje ci link do tych preparatów.
      http://nicnierobienie.blogspot.com/2015/11/preparat-do-tworzenia-efektu-rdzy.html

      Usuń
  13. przepiękna, romantyczna, super skomponowana :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zestarzała się Twoja konewka,zestarzała i jeszcze jak jej z tym do ....twarzy :)))))
    Martusiu,urocza. Buziolki

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Aniu, Elu, Kajko, dziękuję! :) :) :)

      Usuń
  16. Pięknie postarzona, pordzewiona ta Twoja koneweczka. Super efekt rdzy uzyskałaś, każdy inny byłby gorszy!(ja kupiłam w ubiegłym roku te preparaty ale jeszcze nie próbowałam rdzewień:)
    Muszę jednak przyznać,że w pierwszym momencie wydała mi się zbyt "czysta" pozostała część konewki, zastanawiałam się czemu jej mocniej nie postarzyłaś patynami, żeby uzyskać efekt mocno zdezelowanej koneweczki, jednak im dłużej się przyglądam tym mniej mam pewności że byłby to dobry pomysł. A Ty, co o tym sądzisz??
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko tam są patyny, czarna i brązowa i całkiem niemało. W realu tło wcale nie jest takie jasne, zdjęcia przekłamują a i słoneczko też ma w tym swój udział. :)))
      Ciekawa jestem Twoich spostrzeżeń po użyciu tych preparatów.
      Buziaki oddaję. :)))

      Usuń
  17. ależ mnie zachwycają Twoje prace:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam się kompletnie za tych preparatach i takim rdzewieniu... ale wiem jedno:
    Ta konewka jest śliczna, bo została dotknięta Twoją artystyczną ręką, ale tej rdzy, którą zrobiłaś za pomocą preparatów z pracowni chemicznej nic nigdy nie przebije! Żadna pasta, płyn i inne takie producentów atr. plastycznych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS
      Przecudny banerek sobie ustawiłaś :*

      Usuń
    2. Pamiętasz tamtą???? Mam jeszcze trochę tego tlenku żelaza więc go pewnie jeszcze użyję. Prawdę mówiąc łatwiej mi się nim rdzewiło.
      Dziękuję , Kasiu! :)

      Usuń
    3. Ha, kochana! Możesz być pewna, że wiele, wiele Twoich prac jest niezapomnianych!

      Usuń
    4. Pesteczko, to samo mogę powiedzieć o Twoich :)

      Usuń
  19. Taka konewka, to cudowna ozdoba każdego ogrodu :) Chętnie wpadnę na pisanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! Może jutro zrobię im kilka zdjęć. :)

      Usuń
  20. Konecka dzieło. Ja myślałam ,że to prawdziwa rdza, super efekt.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. I witam Cię na moim blogu. :)

      Usuń
  21. Cudowna konewka. Róża to najpopularniejszy kwiat, motyw dość oklepany, ale Ty potrafisz wydobyć magię z każdego różanego motywu. Mogłabym patrzeć i patrzeć na te Twoje różane prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuś, za tak sympatyczny komentarz ściskam Cię bardzo mocno! :)

      Usuń
  22. Piękna, jak wszystki co wychodzi spod Twoich rąk. A że na rdzach się nie znam więc się nie wypowiem o nich:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna. Bardzo do twarzy różom w tych zawijaskach i rdzy. Brakuje mi jednak odrobinkę rdzy na samym dole, dla przeciwwagi pordzewionej góry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Dzięki za konstruktywną uwagę! :) Na pewno zapamiętam. :)

      Usuń
  24. Faaajna ta rdza, aż się czuje, że za chwilę odpadnie :) W przeciwieństwie do wiecznie świeżych róż z pięknym cieniowaniem i smakowitymi kropeczkami. Może następnym razem spróbuj i tą część zczochrać na maksa?

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękna konewka, chciałabym tak potrafić :)

    OdpowiedzUsuń