sobota, 4 stycznia 2014

Klejem na gorąco. Utilisant de la colle chaude.



Bonjour à tous!


    Witam w Nowym Roku!  
Dziękuję Wam za piękne życzenia świąteczne i noworoczne! 
Oby te 365 dni  upłynęło w zdrowiu szczęściu i pomyślności, 
czego Wam i sobie życzę. :)

   Entrant dans la nouvelle année
 je vous remercie avant tout
 pour tous les voeux que vous avez laissés ici.
Que ces 365 jours de la  2014
 passent en santé 
et qu'ils nous apportent du bonheur et de la prosperité!


Tym postem kończę okres świąteczn
y pokazując pozostałe prace w tym klimacie.

Bombki ozdobione klejem na gorąco.
 Bardzo fajna, szybka zabawa
 i wydaje mi się, że efekt całkiem niezły.






Pistolet do kleju kupiłam gdy po raz pierwszy,
 chyba 2,3 lata temu, 
na blogu Ani zobaczyłam jej świeczniki . 
Tak bardzo mi się spodobały,
 że musiałam spróbować. :)

Tak więc tegoroczne...



...i te pierwsze, niegdysiejsze .
Użyłam farb akrylowych 
zwykłych i metalicznych ( złote refleksy).
Wydaje mi się, że na okrągłych
 struktura klejowa lepiej wygląda...
 Jak myślicie?














I jeszcze takie coś razy dwa.
 Na talerzykach od spodu transfer na szkło,
 na to płatek złota i wokół papier ryżowy .




Na koniec jeszcze bombki z dedykacją dla... Olinty, :) :) 
 która  wiem,
 że  ornamentowo- świecidełkowo- damulkową osóbką jest . :)





No i pora zabierać się za pisanki co mnie baaardzo cieszy. :)

Pozdrawiam Was ciepło, dziękując za dobre słowo.
Marta



35 komentarzy:

  1. świetny patent z klejem:) muszę spróbować bo wygląda imponująco...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe świeczniki technika dekoracji i ozdoby choinkowe! Bardzo podobało mi się to!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka razy przyglądałam się wszystkim zdjęciom i trudno porównać Twoje piękne świeczniki.
    Po prostu w każdym jest coś co się może podobać.
    Mnie akurat najbardziej urzekają te kanciaste, ale może to kwestia kolorystyki.
    Poza tym na nich najwięcej zawijasów, więc i gra kolorów miała gdzie się wesprzeć na tak wielu ramionach. ;)
    Te okrągłe w zieleniach też śliczne, bo tam i jadeit i szmaragd, a wszystko pięknie pokryte śniedzią.
    No i szarości cudne, więc dylematów wiele.
    Jedyne co bym zrobiła to zgasiła złoto (nie wierzę, że to napisałam!).
    No bo jak coś jest stare to po całości, więc dotknęłabym w kilku miejscach jakimś białym woskiem czy czymś podobnym.
    Ale trosinę, bo złoto to elegancja i błysk, więc niech się też i błyszczy! :)))
    Szklane komplety udały Ci się wyśmienicie.
    Biały ryż najlepiej pasuje do gołąbków. I do pomidorowej.
    Ale w takim kolorowym wydaniu jak u Ciebie z dodatkiem transferu i złota to prawdziwy szyk.
    Zastawa jak dla cesarzowej!
    Ja bym się nie powstrzymała przed brakiem złotego otoku na krawędziach kielicha i talerza, a u Ciebie oczywiście im mniej tym piękniej.
    Damy porywam, bo moje i nawet analizować tych cacek nie będę, bo i po co.
    Każdy widzi to dopracowane do perfekcji tło, przepiękne reliefy i błysk jak politura.
    Więc co tu jeszcze dodać?
    Podziwiam i wzdycham.
    Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, wtedy gdy te świeczniki powstawały o woskach nie słyszałam, a może i słyszałam, ale nie miałam pojęcia co, z czym i jak...
      A teraz woski mam, aż dwa (!!! hi, hi), ale świeczników już nie... :)

      Usuń
  4. Ale super te świeczniki wyglądają - urzekły mnie; tyle razy przyklejałam ornamenty na ciepły klej a nie wpadłam na ten pomysł . Chyba popróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super metoda, efekt oszałamiający- muszę i ja spróbować, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No co tu dużo pisać, bombki super, ale świeczniki REWELACJA.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie stawiam na okrągłe świeczniki :) Kolorystycznie najpiękniejsze jak dla mnie dwa pierwsze z góry i dwa ostatnie ( zaczynając od okrągłych oczywiście ) i sopelkowe bombki !!! przepiękne :)
    Reliefy wychodzą Ci bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak mi się podoba u Ciebie efekt zabawy z klejem na gorąco, że chyba za rok będę sama chciała spróbować :)
    Wspaniałe świeczniki i bombeczki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam powiedzieć dokładnie to samo, ale najbardziej spodobały mi się bombki z pierwszego zdjęcia. Tak pięknie dodatkowo tam przechodzą te metaliczne kolory, wprost cudo, ale to wiadomo, mistrzyni koloru Marta po prostu ma to w genach! Chylę czoła jak zwykle. Nawet sobie wygooglowałam to po francusku, żeby nie zrobić jakiejś koszmarnej literówki ( co to jest za pokręcony język!) i jest: chapeau bas!
      Un grand salut!

      Usuń
  9. Powoli przymierzam się i ja do tych klejowych sztuczek, ale wciąż coś innego mnie zajmuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to powiedziane zostało!
    Ja tylko składam podpis, bo i nic nowego nie wymyślę :)
    Chyba jedynie tylko dodam, że te okrągłe z czterech pierwszych zdjęć onych (okrągłych znaczy) jak dla mnie robione :)
    Zainspirowałaś mnie, już mi coś zaczyna po głowie chodzić, więc się nie zdziw, jak jakąś ich reminiscencję ujrzysz... mogę?
    I jeszcze raz - wspaniałego, roku Ci życzę.
    I trochę słońca Ci posyłam, bo w Posen dziś świeci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ciekawość mnie zżera Twej reminiscencji. Rób czym prędzej i pokazuj!!!!!!
      A na przyszłość nigdy nie pytaj czy możesz coś tam z mojego, tylko bierz od razu!

      Usuń
  11. Marto, znowu pokazujesz cudowności, i to tyle, że dostałam zawrotu głowy. Nie wiem co najpiękniejsze ... wszystkie Twoje prace są cudowne, zaskakująco piękne i fantastycznie wykonane. Wygibuski klejowe świetne same w sobie a Ty dodałaś im jeszcze uroku i magii barwiąc je w tajemniczy dla mnie sposób. Podziwiam nieustannie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Du tres beau travail, ma chere Marta!!! J'ai un peu peur de la colle chaude parce que j'ai brule mon doigt un fois!!!
    Gros bisous!

    OdpowiedzUsuń
  13. Klejowe bombki są świetne - muszę popróbować.
    Mi okrągłe świeczniki bardziej się podobają, choć wszystkie są bardzo ciekawe. A reliefki na ostatniej bombeczce to już mnie z nóg zwaliły

    OdpowiedzUsuń
  14. o Mateńko...oniemiałam...świeczniki...powalające:) trudno by mi było wybrać ulubione...CUDEŃKA:) a bombki ZJAWISKOWE:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały wysyp prac. Nie wiem co mam komentować najpierw - cudne bombki z klejem, wspaniałe świeczniki z metalicznymi farbami, idealne reliefy na bombkach z damami... perfekcja!

    OdpowiedzUsuń
  16. bombki piękne i nad każda warto się zatrzymać na chwilkę i popodziwiać, ale to co mnie najbardziej zaciekawiło to te efekty na klej! Jakie to piękne!!!

    Najj to bombki z klejem i okrągłe świeczniki (w szczególności to w odcieniach szarości) :) kolory i faktura WOW

    metoda godna naśladownictwa!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo, jakie boskie reliefy na bombkach. podziwiam Martuniu precyzję Twych paluszków.
    Klejowe świeczniki choć widziane już wcześniej, to wciąż zachwycają kolorami i do tego cudne sopelkowe bombki, okrągłą bombkę kiedyś robiłam tą metodą, ale fajniejszy efekt na sopelkach:)
    buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne prace:)świeczniki okrągłe bardziej do mnie przemawiają:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naciapania klejem to jeszcze nic ale te domalunki,robią dopiero całość
    Brawo Martusiu a okrągłe świeczniki faktycznie najlepsze!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękne!!!! Aż brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne !!!!! czy można Cię poprosić o instrukcję dotyczącą kładzenia tych farb metalicznych żeby tak pięknie wysżło???? czy to zielone to patyna wodna????
    Teska

    teska.d@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tesko witaj na moim blogu!

      Chętnie bym Ci takiej instrukcji udzieliła ale nie potrafię. Świeczniki są malowane akrylami i przecierane farbami metalicznymi - tzn. w trakcie ich kładzenia ich nadmiar ścierany ręcznikiem papierowym, tak z wyczuciem, nie za dużo. Patyn wodnych nie używam jedynie Talensa DecorFin.

      Usuń
  22. Bon soir . Trot tard pour les Boules de Noêl . Elles sont vraiment belles
    Bonne semaine

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne ozdoby, wspaniały efekt z tymi farbami :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne świece, i bombki a lampiony cudowne. Poproszę o zdjęcie nocą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, mogłam pstryknąć fotki nocą! Mam jeszcze ten pomarańczowy to spróbuję.

      Usuń
  25. Bienvenue Therese!
    Je suis bien contente que tu aies aime mes boules de Noel.
    Merci !

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeglądam Twojego bloga i nie mogę się oderwać. Jedna praca ładniejsza od drugiej, a wszystkie piękne bez wyjątku :-)

    OdpowiedzUsuń