niedziela, 20 listopada 2016

Trzy zalterowane butelki i puszka. Trois bouteilles et une boîte altérées.



 Bonjour à tous!

 Już kiedyś pokazywałam butelkę zrobioną w tym stylu. 
 Tam było ciut decoupage'u. 
Tutaj natomiast użyłam tylko rozmaitych zalegających mi rupieci, 
(czy Wy też macie tendencję do gromadzenia tzw. "a- nuż- mi- się- przyda" :) ?),
 śrubek, starych kluczy, koralików, błyskotek itp.
 Inspirowałam się filmikami z Y.T., których jest tam mnóstwo. 
 Nie kupowałam specjalnych preparatów, 
wykorzystałam swoje farby, pasty, woski i patyny,
 trochę wyobraźni. :)
No i wyszło to co widać.

 Zapraszam do oglądania. :) 














Przy okazji zalterowałam też metalową puszkę. 
Sąsiadce się przyda na długopisy i ołówki.







********************************************************

 A bombki się robią, choć nie za bardzo mi ta robota idzie. :(
Wena bombkowa nie chce przyfrunąć,
 więc je jakoś tam męczę
 i siebie również. :))))

***

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i sympatyczne komentarze 
pod poprzednim postem.
 Cieszę się, że wciąż tutaj zaglądacie.
Życzę jeszcze miłej niedzieli i dobrego tygodnia. :)

 Pozdrawiam serdecznie.
 Marta




24 komentarze:

  1. Rewelacyjne butelki! Świetne :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, takie trochę mroczne :) Próbowałam kiedyś, ale nie wyszło tak ładnie jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Jolu!
      Następne będą świetliste. :)

      Usuń
  3. Piękne prace. Niestety ja też lubię gromadzić różne przydasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko gdzie to wszystko trzymać??? I pamiętać co się ma! :)))

      Usuń
  4. O matko i siostro, ja chcę jakiś tutek, please! Cudne!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne butelki, bardzo ciekawy pomysł.
    Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak patrzę na te butelki to zastanawiam się ile czasu musiałas im poświęcić,tyle tam drobiazgów,szczególików.
    Podziwiam za dbałość o szczegóły i piękne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to tylko kwestia przygotowania tych drobiazgów do przyklejenia. A potem to już z górki. :)
      Dziękuję za odwiedziny. :)

      Usuń
  7. I tak oto z niczego powstały świetne prace! Warto gromadzić rupiecie hihi

    OdpowiedzUsuń
  8. Marta, zawsze kojarzyłaś mi się z romantyzmem, delikatnością, ale wiem że potrafisz zaskoczyć! Styl steampunkowy z wykorzystaniem przydasiów zaprezentowałaś ciekawie i z klasą :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lucynko! Czasami trzeba spróbować czegoś innego. :)

      Usuń
  9. Świetne butle, na jakiś magiczny eliksir :) Pięknie to wszystko skomponowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  10. O jaaa! Uwielbiam złomiaste prace! Piękne butle:)

    OdpowiedzUsuń