piątek, 7 lutego 2020

Koronkowa butelka. Bouteille en dentelles.


Bonjour!




Już chyba kiedyś pisałam,  
że naukę  decoupage ćwiczyłam  ozdabiając butelki. 
I sentyment do flaszeczek pozostał.
 Do dzisiaj lubię z nimi pracować. 
 Poza tym, jak by na nie nie spojrzeć,
 są to przedmioty użytkowe, przydatne.
 Lubią je moi znajomi, których nimi obdarowuję, :)
a i sama wykorzystuję je na nalewki.

 Niedawno, na pewien konkurs na fb, 
zrobiłam butelkę "koronkową".
 Adekwatnie do tematu wyzwania 
"Koronkowa robota".

Wykorzystałam popularny papier z jeżynkami
 oraz foremkę -matę silikonową.






Chcąc sfotografować pustą, potrąciłam i...
już jej nie mam.:)))



 Tydzień temu zlewaliśmy nalewki:
 truskawkowo- miętową, z mirabelek i ratafię.
 Tak się prezentują w ozdobionych butelkach.
Zdjęcia robiłam przy sztucznym świetle,
 więc kolory są przekłamane.




*****
Wiem, że bloga zaniedbuję. 
Jakoś łatwiej i mniej anonimowo działa się na facebooku.
Wiem, że mimo wszystko
 kilka osób tu zagląda, 
za co bardzo, bardzo dziękuję.
Postaram się częściej i tutaj publikować. 

Pozdrawiam serdecznie.
Marta

23 komentarze:

  1. Pięknie ozdobiłaś butelkę, aż żal że uległa zniszczeniu. Zaglądaj choć czasami na blog, bo tutaj łatwiej obserwować posty. Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lenko, bardzo dziękuję.
    Tak masz rację, już nie raz sobie obiecywałam poprawę w blogowaniu, ale jakoś trudno dotrzymać m słowa. W każdym razie pracuję nad tym.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To niepowetowana strata , tyle pracy się zmarnowało. Współczuje :( Buteleczki sa cudowne, tylko się zachwycac. Ja nie mam fb i z przyjemnością tu zagladam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze!
      Mnie na założenie konta na fb namówili synowie, by mogli łatwiej się kontaktować, a przede wszystkim przesyłać filmiki i zdjęcia wnusiów.
      No i niestety ale na tym się nie skończyło...
      Dziękuję Aga, że zajrzałaś.:)

      Usuń
  4. Aż szkoda, bo to była naprawdę fantastyczna butelka. Choć na zdjęciach uwieczniona, no prześliczna i unikalna. :) Cieszę się, że tu publikujesz. Ja jakoś nie znoszę facebooka. hehe Pozdrawiam cieplutko i życzę mega radosnego weekendu. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się mówi, nic nie może wiecznie trwać!
      Zrobię nową, a tę już traktuję jako poligon doświadczalny.:)
      Bardzo dziękuję za odwiedziny i wzajemnie życzę Ci również wspaniałych nadchodzących dni.:)

      Usuń
  5. Szkoda butelki , a była taka piękna . Imponująca kolekcja nalewek . U mnie ciągle wszyscy zachwycają się skrzynką , którą mam od Ciebie . Stoi na pralce i kto wejdzie do toalety wychodzi z zachwytem skąd mam takie cudo . Co na nią spojrzę to zawsze Martuniu pomyślę o Tobie . Pozdrawiam cieplutko 💖

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakże mi miło Marysiu!!!
      Bardzo się cieszę, że się podoba i mam nadzieję, że nic się z nią złego nie dzieje.
      I zapewniam, że czuję Twą pozytywną energię, którą mi ślesz swymi myślami.
      Dziękuję, że zajrzałaś.
      Ściskam mocno!:)

      Usuń
  6. Kurcze ! Jaka ta butelka jest piękna !? Cieszę się, że jednak zdecydowałaś się napisać ten post na blogu, a nie tylko na fb. Aż chciałabym pójść do Ciebie na kurs ozdabiania butelek !
    Widziałam już różnie ozdobione butelki, ale Twoje mają naprawdę charakter i styl ! Czuję się zainspirowana ! Spróbuję - po raz pierwszy ozdobić moje butelki na nalewki. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu, bardzo dziękuję za miłe słowa. Butelki to bardzo wdzięczny przedmiot do ozdabiania. I przydatny!Więc rób i pokazuj.:)

      Usuń
  7. Twoje butelki jak zawsze cudne. Na naleweczkę miałabym ochotę wielką.
    Koronkowa robota rewelacyjna! Aż się łza w oku kręci na widok skorupek, które były butelką. Ale na pewno zrobisz nową, jeszcze piękniejszą.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko, bardzo dziękuję.
      Jeśli przyjadę do Opola, to wezmę naleweczkę i będziemy smakować.:)

      Usuń
  8. Szkoda tej butelki bo wyglądała bardzo efektownie. Świetny pomysł na tak piękne przystrojenie

    OdpowiedzUsuń
  9. Imponująca kolekcja zdobnych butelek z nalewkami :) Koronkowej bardzo szkoda, ale wierzę, ze jeszcze nie jedną zmalujesz. Podziwiam za precyzję, bo rozumiem, że koronki malowane konturówką? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuniu, dziękuję.
      A koronki to wyciski foremkowe. Tak precyzyjnie konturówką to nie dałabym rady. :)

      Usuń
  10. Marto, Twoje buteleczki już widziałam na facebooku i powiem jedno: robią wrażenie! A ta z koronkami to dla mnie czarna magia, nawet nie wiem, jak to robisz, bo mi każdy szlaczek wychodzi strasznie nierówno. Pewnie jeszcze niejedną taką poczynisz pomimo stłuczki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ta koronka to z foremki, z akrylu.
      Dzięki, że zajrzałaś. :)

      Usuń
  11. Piękną butelkę zrobiłaś i żal, że się stłukła. Może uda się powtórzyć dekoracje na innej?
    Kolekcja naleweczek prezentuje się pięknie. Uwielbiam truskawkę z miętą..mniam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, dziękuję, że wpadłaś.
      Tez lubię to połączenie.
      Nawet robiłam dżemik truskawkowo-miętowy.

      Usuń
  12. Znam Twojego bloga od dawna,ale koronkowa butelka mnie urzekła....urzekła mnie do tego stopnia,że na pewno zrobię w takim klimacie kolejną :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń