sobota, 9 lipca 2016

Kwitnący ogród . Le jardin en fleurs.


Bonjour à tous!




Jak to możliwe, 
że w czerwcu 
nie opublikowałam ani jednego posta????!!!! :)


 Lato w pełni,
 wcześniej wiosna zapędzała do ogrodu
 i trzeba mi było decoupage odstawić na bok. 
A i teraz  ogród nieustannie wzywa. 
Ale za to się odwdzięcza.


 I pięknie jest!!! 

Nie tylko na  rabatach kwiatowych. 
Warzywniak też dziękuje za pielęgnację .
 Ogórki, bób, młode ziemniaki z koperkiem z własnego zagonka 
smakują zupełnie inaczej niż te ze sklepu.

Mimo upałów,
 moje dni są podobne do siebie. 
Każdy rozpoczynam wczesnym rankiem, "o rosie"
uzbrojona w motyczkę, sekator
 i konewkę pełną deszczówki, 
 kiedy to jeszcze resztki nocnego chłodu dają się odczuć. 
Siekam, pielę, przycinam, wycinam, podlewam.
 Zajadam się porzeczkami, malinami, wiśniami.
 Robię przetwory. 
W tym roku przede wszystkim soki owocowe, 
bo tak sobie rodzinka zażyczyła... :)

 Oto krótka fotorelacja,  z kilkoma zdjęciami "wiosennymi".



Tak kwitł żarnowiec płożący.



Żylistek i krwisto-czerwony rododendron Nova Zembla w pąkach.





Tutaj róż i fiolet w roli głównej.





Ciemnobordowy Kali, 




 Yakushimani Fantastica



i azalie,




piwonia chińska - naliczyłam 24 kwiaty.





Tegoroczna zima była bardzo łaskawa dla róż.
 Moja New Down jeszcze nigdy nie pokazała tak pięknego oblicza.






Na pierwszym planie rabata z funkiami ( hostami)
 i kwitnącymi żurawkami.
 Ogrodzenie zasłonięte niesamowicie ekspansywnym winobluszczem pięcioklapowym.





Tę  pięknotkę kupiłam w zeszłym roku późną jesienią.
 Cena (6 zł) była adekwatna do zawartości doniczki:
 kawałek badylka z zielonymi listkami, podpisana  "róża żółta" .
Teraz odwdzięcza się za to, że nie dałam jej umrzeć, 
kwitnąc non stop pachnącymi, pełnymi kwiatami. 
Czy ktoś zna jej nazwę?





Nie mam róż wielkokwiatowych.
 Kiedyś, kiedyś zdobiły ogród, jednak wyginęły.
Postawiłam więc na róże okrywowe i rabatowe,
 takie które sypią obfitym kwieciem  przez całe lato. 
Ponadto są bardziej odporne na choroby i mróz,
 no i  pielęgnacja jest łatwiejsza.

Oto one:












Z niekwitnącą jeszcze błękitną perovskią i trzmieliną.




Wiosną wymienialiśmy stare pergole. 
Dlatego ta róża pnąca  musiała być bardzo drastycznie przycięta . 
 Tak samo jak i jej sąsiad, powojnik botaniczny,
który został ścięty prawie do samej ziemi.



 Ale ma się dobrze, rośnie jak "na drożdżach" 

 


i mam nadzieję, że w przyszłym roku
 zakwitnie tak samo obficie jak w zeszłym.
O właśnie tak! :)




Lawenda w moim ogrodzie
 pełni rolę  wypełniacza pustych, mocno nasłonecznionych  miejsc.
 Chyba jej u mnie dobrze,
 bo mam wszędzie mnóstwo  młodych samosiejek. :)




******************************************************************************

Ten post w kopiach roboczych istnieje już od ponad tygodnia.
 Jednak dopiero dzisiaj znalazłam czas by go skorygować.
 I choć fotki trochę nieaktualne (sorry!),
 zdecydowałam się na publikowanie.  

I... postaram się o częstsze posty na tym blogu.
 I... proszę, nie zapominajcie o Tym miejscu! :)))) 

Pozdrawiam serdecznie.
 Marta

36 komentarzy:

  1. Cudowny jest Twój ogród!

    OdpowiedzUsuń
  2. niczym czarodziejski ogród :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię za stworzenie tak pięknego ogrodu.Nacieszyłam sobie oczy tak cudownymi widokami. Czekam na Twój wspaniały decoupage. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za sympatyczny wpis. :)
      A decoupage się właśnie robi.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dla nas raj na pewno!
      Dzięki ! :)

      Usuń
  5. Martuś, coś o tym wiem. Brak czasu i ciągła pogoń, a teraz przetwory, to się nie dziwię , że blogowy wpis musiał poczekać. Ogród bajeczny a i w nim pracy sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i końca nie widać! :)))

      Ale skrzynię już praawie mam zrobioną. :)

      Usuń
  6. Tak właśnie myślałam, że pielęgnujesz prawdziwe kwiaty a nie decou :) i czekałam na fotorelację, bardzo lubię oglądać fotki z Twojego wspaniałego ogrodu. Ślę buziaki i uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W decou też siedzę, bo mam niebawem ślub i inne zobowiązania. Ale tego lata prawdziwe kwiatki górą. :)
      Dziękuję, Grażynko. :)

      Usuń
  7. Przepięknie jest w Twoim ogrodzie! A lawenda zachwycająca! Zazdroszczę bo u mnie coś nie bardzo rośnie. Różyczki piękne, nie znam nazwy tej żółtej, ale odwdzięczyła Ci się cudnie!
    serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie lawendy w bród. Rozsiała się na wszystkich rabatach. Przyjeżdżaj i zabieraj! :)

      Usuń
  8. Ogród jak z bajki!!! Choć na pewno kosztuje wiele pracy. Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka praca sprawia mi wiele przyjemności.
      Dziękuję za odwiedziny. :)

      Usuń
  9. Cudowny ogród!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Cudowności te Twoje koronki!

      Usuń
  10. Marta! Spacer po Twoim ogrodzie wśród róż i wszystkich innych kwiatów, w tym pachnącej lawendy to prawdziwa przyjemność! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Lucynka!!! Ogromnie mi miło, że zajrzałaś!

      Usuń
  11. a u ciebie, co zaglądam, to coś nowego i ciekawego znajduję, ale jedno jest niezmienne - rajski klimat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mi miło mi, że znajdujesz tutaj "rajski klimat". :)

      Usuń
  12. jejku jak pięknie u Ciebie ach...a te róże....OBŁĘDNE:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...aktualnie szykują się do drugiego kwitnienia. Pokażę.
      Dzięki Izuniu. :)

      Usuń
  13. Uwielbiam Twój zaczarowany ogród. To tyle pracy kosztuje, jak Ty to wszystko ogarniasz! Ja jak kończę plewić z drugiej strony to pierwsza już z powrotem zarasta.
    Dobrze wiedzieć że róża pnąca daje radę z wymianą pergoli bo moją też to czeka i nie chciałabym jej stracić.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak jest na grządkach. Nie ogarniam! :)

      A Twoja róża da radę po cięciu. Na pewno nic jej nie będzie. Jednak najlepiej zrobić to wczesną wiosną, kiedy to siły witalne wstępują w roślinki. :)

      Usuń
  14. Martuś Twój ogród jak zwykle piękny i zadbany. Kochasz kwiaty, a one kochają Ciebie i to widać. Przetwory na pewno też dobre i zimą będą przypominały lato :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alinko za sympatyczne słowa. :)

      Usuń
  15. Die ideale Website. Alles hängt zusammen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danke schön!
      Ich lade oft ein! :)

      Usuń
  16. Piękny ogród i śliczne kwiaty.Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  17. jak zawsze pięknie tu u ciebie, magicznie! od razu mi się kojarzą opisy zawarte w Panu Tadeuszu :)

    OdpowiedzUsuń