wtorek, 10 lipca 2018

Czas na wiśnie. Wokół altany. Le temps des cerises. Autour de la tonnelle.



Bonjour!


Sezon wiśniowy trwa.
Przynajmniej u mnie. :)))
By urozmaicić,
teraz robimy soki wiśniowo- malinowo- agrestowe.
 Sokownik w nieustannym użyciu.

Przy okazji ozdobiłam kilka buteleczek
 i mały słoiczek metodą decoupage.
Po zużyciu, będzie można je napełnić np. nalewką. :)
 Do słoiczka nałożyłam konfiturę, też wiśniową. :)




Z powyższymi pracami


Kolor czerwony


Trzymajcie kciuki!!!! :)))

**************************

 A wokół altany...

Stary stół,
 kiedyś wyposażenie kuchni mojej teściowej,
 wykorzystałam jako kwietnik.
Porządnie wyszorowałam,
pokryłam lakierem rozpuszczalnikowym,
 do szufladki posadziłam drobne surfinie i kolorową lobelię.
 Niepotrzebnie tylko wetknęłam dwa nasionka nasturcji,
która teraz zdominowała te drobne roślinki.



Wiosną "kwietnik" postawiłam
 przy południowej ścianie ( zdjęcia poniżej).
 Jednak ze względu na zbyt mocne działanie słońca
 przestawiłam go na wystawę wschodnią.



 Zlew ogrodowy,
który nie ma odpływu
idealnie sprawdza się jako donica.
A że jest to zakątek cienisty,
 posadziłam roślinki niekwitnące.
Podpięty wąż wcale im nie przeszkadza! :)



Sztaluga od lat jest jednym z elementów dekoracyjnych w ogrodzie.
Była kolorowa od farb,
z czasem kolory wyblakły,
więc pochlapałam wszystko białą farbą.
 Niezbyt mi się ta wersja podoba, zmienię  na pewno,
jednak póki co wykorzystuję ją do prezentowania mojego "dzieła",
które powstało na wiosennym zlocie Forum Deku-Sabat.
 Jest to mural na desce 40x40,
 robiony przy pomocy farb kredowych, wosków i stempli.



Przed altaną rosną rudbekie-samosiejki, odętka, salwie,
a po konstrukcji pnie się kobea,
Sama siałam ją końcem lutego do doniczek.


 Jest to pnącze, które zakwita późnym latem, więc czekam...
W każdym razie pierwsze pąki już się pojawiły.


 Tutaj kobea w donicy.


 Z surfinii nieustannie się cieszę.
I... nieustannie leję hektolitry wody i karmię odżywką. :)


Wiele radości przysparzają też  begonie, 
Te w beczce już pokazywałam, 
ale one z dnia na dzień mają coraz więcej kwiatów.



Tych jeszcze nie pokazywałam... :)


*****

A oto zapowiedź kolejnego "rękodzieła".
Pierwsze, spod własnej folii.
Mam się cieszyć??? !!! :)))


****************
Pozdrawiam serdecznie. 
Marta








22 komentarze:

  1. Jestem zakochana w Twym ogrodzie już dawno :) Dziękuję za kolejną dawkę wspaniałych roślin, które zamieszkują Twoją oazę :) Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. :)
      Pod poprzednim postem napisałam Ci odpowiedź dotyczącą kwiatów.

      Usuń
  2. Same piękności pokazałaś. Słoiczki cudo i będą służyć wieloletnio. A ogród przepiękny, a ponieważ sama mam własny to wiem, jak cieszy każda rozwijająca się roślinka, każdy krzaczek. U Ciebie widać także troskę jaką ją otaczasz. Ogrodowe dodatki także piękne, ale mnie najbardziej się spodobał ogrodowy wąż i zlew, no cudo. Jeszcze sobie popodziwiam i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za sympatyczny komentarz.
      I znajduję w Tobie pokrewną ogrodową duszę!
      Ogród to też swoisty rodzaj rękodzieła. Prawda? :)

      Usuń
  3. Widać, zeto ogród rękodzielniczki :) ten przewrócony dzban a kwiatami - zachwycający :) mnóstwo wspaniałych zakątków u Ciebie :) słoiczki z konfiturą - prawdziwa gratka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie Marto u Ciebie . Wszystko ze smakiem urządzone !! My z wiśni robiliśmy nalewkę , a pomidory u nas dopiero dochodzą .Cudny zbiór jak na pierwszy raz . Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nalewka również już się maceruje.
      Dziękuję Marysiu za odwiedziny. :)

      Usuń
  5. Pięknie masz i smakowicie. Nie będę ukrywać, że kwiatów zazdroszczę. U nas na rabatkach wszystko marniutkie, bo ziemia beznadziejna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariola, zawsze ziemię można wzbogacić odżywkami. Kwiaty sezonowe ich potrzebują, tak jak i dużo wody.
      Dzięki, że zajrzałaś. :)

      Usuń
  6. Bardzo podobają mi sie buteleczki, są urocze! Myslę sobie, że to wspaniały pomysł na prezent. A kwiaty... no cóż... masz nad nimi jakąś władzę, bo rosną cudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przydadzą się jako prezent.
      Dziękuję Aniu za miłe słowa. :)

      Usuń
  7. Buteleczki śliczne! Urokliwe :)
    Zazdroszczę pomidorów - u mnie w tym roku brak czasu na uprawy. Nadrobię za rok.
    A kwiaty masz wspaniałe. Widać, że ogrodnictwo sprawia Ci ogromną przyjemność i masz do tego rękę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, lubię "chodzić" koło kwiatów, bardziej niż koło warzyw. :) I one chyba to czują. :)))

      Usuń
  8. U mnie też obrodziły wiśnie , jak nigdy !
    Ale moc różnych , ogrodowych dekoracji, co jedna to ładniejsza , ale ja wypatrzyłam ten hydrant - cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zlewik przez kilka lat służył do przechowywania sitek do konewek. :))) Teraz przynajmniej zdobi.
      Dzięki Beatko!

      Usuń
  9. Martusiu, owocowe decu na butelkach i słoiczkach będzie pięknym dopełnieniem wiśniowych przetworów, bo dodatkowo ucieszy także oko.
    Twój ogród to prawdziwy raj, widać, że kochasz rośliny, a one odwdzięczają Ci się tym samym. Aranżacje kwietników genialne. Twoja praca na sztaludze jest wisienką na torcie. Prawdziwa uczta dla serca i duszy. Przepięknie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podoba Ci się praca na desce. Też ją lubię i mam zamiar jeszcze coś w tym stylu zrobić. Może zegar...
      Uściski!

      Usuń
  10. Ogród masz zachwycający!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ piękny ogród! Jak cieszy oko! Podziwiam!
    Ja mam tylko balkon...

    OdpowiedzUsuń