sobota, 22 marca 2014

Pierwsze pisanki i pierwsze wiosenne kwiatki. Mes premiers oeufs de Pâques et premières fleurs de printemps.



 Bonjour a tous!

      Wreszcie moje pisanki doczekały się sesji zdjęciowej, chociaż ostatnio aparat mój nie chce współpracować.

Oto pierwsza seria.



























      W ogrodzie piękna wiosna. Dzisiejszy dzień był tak ciepły jak w lecie. Pierwsze prace porządkowe mamy za sobą, ale jeszcze mnóstwo roboty nas czeka, bo zakładamy nowy trawnik.
Wysiałam rzodkiewkę, sałatę, a w tunelu wczesną kapustę na rozsadę i do kilku doniczek ogórki - taki eksperyment. A przy altance w ziemi są już nasionka maciejki.

 No i posadziłam sobie bratki. Na razie same żółte.



Tę starą doniczkę


 pobieliłam i przetransferowałam napis. Wyszła taka fajna, nie kolorowa.


Serwetkowy decoupage jest na tym czajniku-osłonce, któremu dorobiłam uchwyt z witek brzozowych przeplecionych sznurkiem i postawiłam na parapecie kuchennym.



Muszę Wam jeszcze pokazać kalanchoe, które sobie wyhodowałam z malutkiej szczepki.



I na koniec ciemierniki z przydomowego ogródka.







     Dziękuję z całego serca za wszystkie wpisy pod poprzednim postem. Witam również bardzo serdecznie nowych Gości mojego bloga.

No i życzę wspaniałego  niedzielnego wypoczynku w ciepłym wiosennym słoneczku.
Marta












sobota, 8 marca 2014

Dwa taborety. Deux tabourets.


Bonjour a tous!

     Skoro jesteśmy w "stołeczkowym"  temacie, ciąg dalszy tegoż.

 Dwa taborety.
Zrobione już nie-pamiętam-kiedy, ale w tym miejscu nie pokazywane.

Jest to oczywiście  lifting staruszków. Zwykły decoupage z wykorzystaniem serwetek, papieru i szablonu. Nogi bejcowane.
Niestety,  nawet gdybym chciała, nic już nie zmienię, gdyż daaaaawno temu właścicielka je zaakceptowała. :)